Łyżka do ostatniej kropli jugurtu

Yogurt Spoon

Albo jogurta. Oto ona, rewolucyjna łyżka do wyjadania do ostatniej kropli jogurtu, coś dla szkotów. Nie wiem jak Wy, ale ja sobie radze i okrągłą z okrągłymi pojemnikami, kwadratowe wywracam na lewą stronę.

via wykop

Tagi: do domu,różne 05 lutego, 2009


Miesiąc z LG KC910 RENOIR

LG-KC910 RENOIROstatnimi czasy „wpadł” mi do ręki tytułowy LG-KC910 aka RENOIR – poważny konkurent ajfona i innych omniów.

Po przerzuceniu karty sim ze starego telefonu, Renoir zapytał, czy skopiować kontakty, tak proszę, skopiować i już można rozpocząć test (czytaj: „zabawę z nowym gadżetem”).

Przygotowanie
Pierwsze co zrobiłem, to zmiana schematu/templejta, czy kolorystyki, jak kto woli, na biało-czarną, teraz telefon prezentował się zdecydowanie lepiej, zeby nie powiedzieć zaj**ś**cie w porównaniu z dającym po oczach, niepotrzebnie zżerającym baterię, białym schematem. No, to teraz pełen czad i szpan, +5 punktów do lansu. Jestem zwolennikiem minimalizmu, więc po przetestowaniu widżetów (analogowy zegarek, cyfrowy zegarek z dwiema definiowalnymi strefami czasowymi, zegarek cyfrowy – wydaje się zbyteczny, bo jego malutki odpowiednik jest widoczny w prawym górnym rogu, no ale jak się ma 12 dioptrii, to może pomóc, następnie dostęp do galerii, sticky-notes – znaczy żółta karteczka z podręcznymi notatkami, radio, odtwarzacz muzyki, dostęp szybkiego wybierania, oraz pogoda), które można poprzeciągać na pulpit, zdecydowałem, że nie pojawi się na nim żaden z nich, a tapeta z obrazem Matki Whistera, a może to Mona Liza, sory nie odróżniam, zniknąć musi, czyli tuning na tzw. niemiecki clean-look.

Następnie na warsztat poszły dzwonki poligamiczne, znaczy mp3ki znanych i lubianych zespołów (the knife – pass this on, a pierwotnie miała być melodyjka, którą wita Was kierowca lodziarki familyfrost, ubolewam, że nie udało mi się jej znaleźć, jeżeli macie namiar, to ja proszę o cynk! – zabawa przednia, gdy nią telefon dzwoni w zatłoczonym tramwaju).

Trzy przyciski widoczne pod wyświetlaczem
– zielona słuchawka, służy – wiadomo, do odbierania połączeń, oraz dostępu do spisu wszystkich połączeń (odebrane, nieodebrane, wybierane), bardzo przydatna sprawa, często używam,
– środkowy klawisz z symbolem okienek – szybki dostęp do konfigurowalnego menu z dużymi ikonkami idealnie pasującego pod palec, rysik można zostawić w spokoju, co ciekawe, to drugą jego funkcją jest przełączanie się między uruchomionymi aplikacjami telefonu, taka mała wielozadaniowość, można przełączać się między różnymi funkcjami/aplikacjami telefonu bez konieczności zamykania aktualnie otwartej aplikacji,
– czerwona słuchawka – do wywłączania telefonu oraz jako uniwersalny przycisk, który zamyka aktualnie uruchomioną aplikację i wychodzi z wszystkich menu do głównego, powitalnego ekranu.

Cztery główne ikonki na dole ekranu dotykowego
– słuchaweczka – tradycyjne wybieranie numeru telefonu, fajna opcja jest to, że podczas wpisywania kolejnych cyfr numeru, zawęża się lista z automatyczną podpowiedzią kontaktów z książki adresowej – OK!
– książka adresowa – po której oprócz standardowego wyszukiwania poprzez wpisanie kolejnych liter kontaktu, można się poruszać przeciągając palcem po liście, z autopsji mogę napisać, że działa elegancko!
– koperta – kontakt pisany, czyli esemesy i mejle – z ciekawostek to klawiatura w trybie qwerty, jeśli obróci się aparat poziomo,
– kostka z czterema kropkami – wejście do menu głównego.

Menu główne
– słuchawka – wybieranie numerów, szybkie wybieranie numerów, pisanie mejli, historia połączeń, kontakty
– klaps filmowy – galeria, moje pliki, aparat, kamera, obróbka wideo (studio wideo), kamera, muzyka, radio, gry i aplikacje
– terminarz z zegarkiem – internet (przeglądarka) i nie jest to bynajmniej wapowy potworek, a całkiem sprawnie działająca przeglądareczka, która w zupełności wystarcza na takim urządzeniu, opera też działa całkiem sympatycznie, zainstalowałem, sprawdziłem; pakiet od Google: wyszukiwarka (jako link do gugli w przeglądarce), poczta (link do gmaila), mapy, bloger, youtube (działa!); następnie jest terminarz (kalendarz, zadania); alarmy – możliwość zdefiniowania pięciu alarmów (godzina, czy ma mieć powtarzanie, jeśli tak, to w które dni, możliwość wybrania dźwięku, zdefiniowania odstępu drzemki); dyktafon; oraz ostatni – narzędzia: kalkulator, konwerter jednostek, czas globalny, stoper, kumpel do biegania (w połączeniu z wbudowanym systemem pozycjonowania, można śledzić czas i długość biegu)
– trybik – ustawienia – profile; ekran; ustawienia telefonu; ustawienia połączeń; ustawienia wyświetlacza dotykowego, łączność, bluetooth, wifi.

Telefon ma wbudowaną w menu usługę wideo na żądanie (divx.com), jednak nie miałem okazji ani za bardzo nie ciągnęło mnie do przetestowania tego bajeru, ok, moja wina, jednak tłumaczę to na korzyść Renoira, co tu dużo mówić, telefon zaczął mi służyć jako urządzenie do dzwonienia, chodzenia po necie i sprawdzania poczty, bezproblemowo wkomponował się w miejsce po poprzednim aparacie. Duży plus.

Ekran dotykowy
Nawet po nałożeniu ochronnej folii, dołączonej w zestawie, łatwo jest się przyzwyczaić do nieco specyficznego zachowania ekranu. Mówię tutaj przede wszystkim o przeciąganiu paluchem po ekranie, gdzie początkujący użytkownik może gubić ciągłość pociągnięcia, które łatwo zniwelować nieco mocniejszym i pewniejszym ruchem. Samo naciskanie literek na wirtualnej numerycznej klawiaturze nie sprawia żadnych problemów. Może je sprawiać sprawne, szybkie i bezbłędne pisanie dwoma kciukami w trybie panoramicznym, w którym po przekręceniu urządzenia, dzięki wbudowanemu akcelerometrowi klawiatura przestawia się w tryb „qwerty”, lecz już po napisaniu kilku dłuższych esemesów, palce kalibrują się i intuicyjnie wyczuwasz, w które miejsce trzeba wcisnąć, aby bezbłędnie weszła pożądana litera. Generalnie, pierwsze momenty bez rysika, używając do pisania dwóch kciuków, mogą powodować błędy, jednak bardzo szybko można się tego nauczyć i dość szybkie pisanie przychodzi bez większych problemów. Aha, teleskopowy rysik wraz z eleganckim etui, które można przypiąć do telefonu, można sobie darować, jak szpan, to na maks, bez zwisających gadżetów, do precyzyjnej obsługi ekranu polecam jedyny słuszny rysik, jakim jest czysta wykałaczka.

Zdjęcia i wideo
Telefon jest wyposażony w 8 megapikselowy (3264×2448) aparat fotograficzny (optyka Schneider – Kreuznach, ksenonowa lampa błyskowa, możliwość regulacji ISO od 100 do 1600). Jednym z ciekawszych trybów robienia zdjęć jest tryb panoramiczny, polega on na robieniu trzech fotografii, jedna obok drugiej, nieco zazębiającej się, przy czym telefon pomaga dopasować kolejne ujęcie do poprzedniego, którego półprzezroczysty fragment wyświetla po lewej stronie – często używałem, fajny bajer. Śmieszną funkcją jest „wykrywacz uśmiechu” – aparat zrobi zdjęcie dopiero gdy zanalizuje, że osoba w kadrze uśmiecha się, nie wcześniej – i to działa! Dla amatorów kobiet z okładek plejboja jest funkcja „retusz” – po niej nie trzeba wygładzać skóry i likwidować przebarwień. Dodatkowo dzięki wbudowanemu gpsowi, można zapisać w informacjach exif fotografii dane o długości i szerokości geograficznej, szkoda tylko, że trzeba wymuszać włączenie tej funkcjonalności za każdym uruchomieniem aparatu (może producent zmieni to w przyszłej wersji firmware’u). Mnie jednak nie udało się zrobić fotki, w której byłyby takie informacje.
Fotki można obrabiać przy pomocy wbudowanego edytora zdjęć, od prostych przekształceń (obracanie, zmiana koloru, redukcja czerwonych oczu), poprzez paintowe zabawy (dodawanie prostych grafik, malowanie ołówkiem, dodawanie komiksowych dymków) a na bardziej skomplikowanych filtrach kończąc (sepia, rozmycia, wyostrzenia i inne wśród których jest świetny „efekt tunelu” – pamiętacie jak wyglądają reportaże w programie Top Gear? takie przydymione krańce obrazu – to właśnie to!).
Z ciekawszych opcji wideo jest nagrywanie w zwolnionym tempie (120 klatek na sekundę) oraz przyspieszonym (5 fps). Nagrane filmy można obrabiać w programie „studio wideo”, jednak nic więcej nie napiszę na ten temat – nie testowałem.

Flash
Z ciekawostek, to to, że można odpalać na telefonie małe flesze, z tego co mi wyszło, to o rozmiarze <200KB, daje to furtkę do instalowania wielu fajnych, małych gierek fleszowych – jak dla mnie, bomba!

Dodatkowe aplikacje, które zainstalowałem i powierzchownie, wiem, moja kulpa, przetestowałem, to: Gadu-Gadu, Gmail, Opera Mini.

Podsumowując
Jestem mile zaskoczony Renoirem, nie sądziłem, że przejście z 6310i będzie takie bezbolesne i przyjemne.

Wiem, że na necie pojawiały się zapytania, chociażby:
– Czy można zainstalować zewnętrzną nawigację?
– Udało mi się zainstalować wersję beta NaviExperta, jednak nie rozkminiałem jej.

– Co z Fringiem?
– Nie znalazłem wersji dedykowanej konkretnie do Renoira, znalazłem okrojoną wersję – minifring (same komunikatory tekstowe, o ile się nie mylę, bez opcji połączeń głosowych), zainstalowałem, jednak podczas uruchamiania po prostu program się zamyka, jest prawdopodobne, że nie jest to wersja pod to urządzenie. Jeśli podeślecie linka, skąd mogę pobrać wersję pod LG Renoir, chętnie sprawdzę i przetestuję.

Ciekawe linki
– Jako źródło specyfikacji technicznej, oraz recenzję, polecam dobry test tego telefonu przeprowadzony przez kolegów z serwisu telix.pl
Wakacje z LG Renoir (fotki, filmy)
Tutaj też coś ciekawego można znaleźć
– Wersja beta NaviExperta pod LG Renoir
LG Renoir – Mistrz Dotykowych Multimediów – komunikat prasowy LG
LG Renoir – oficjalna strona telefonu
– Oferta na LG Renoir u operatorów: Era i Orange

Jeśli macie jakieś pytania na temat telefonu, chętnie odpowiem, w miarę możliwości.

UPDATE
– Dostałem pytanie od czytelnika: „Słyszałem opinie, że w LG nie można zainstalować aplikacji Gadu-Gadu, potwierdza to także strona Ery, na której można sprawdzić modele telefonów które ja obsługuja.”
– Otóż przed chwilą uruchomiłem Gadu-Gadu, zapytało, czy się uaktualnić do wersji 3.4.0, uaktualniłem, wykupiłem abonament wysyłając smsa, pobrałem listę kontaktów z serwera, zagadałem do kogoś, odebrałem wiadomość, no jak dla mnie, to Gadu-Gadu działa na LG Renoir bez najmniejszego problemu.

Tagi: gsm,telefony 14 stycznia, 2009

Humanga Tongue – Psi Jęzor do aportowania

Humanga Tongue - Psi Jezor Okej, jeśli zabawa z psem w aportowanie piłeczki sprawia Ci przyjemność, to ten gadżet wprawi Cię w jeszcze lepszy nastrój.

Piłeczka połączona z gigantycznym jęzorem gwarantuje bycie w centrum zainteresowania podczas spacerów.

Piłko-jęzor jest wykonany z nietoksycznej naturalnej gumy, dostępne trzy rozmiary:
– mały: 16 x 4 x 4cm – średnica piłeczki 4cm
– średni: 21 x 6 x 5cm – średnica piłeczki 4.5cm
– duży: 24cm x 6 x 5cm – średnica piłeczki 5cm

Tutaj można zakupić Humanga Tongue w cenie od około 15 do 25 PLN w zależności od rozmiaru.

Tagi: do noszenia,różne,sport 08 grudnia, 2008

AlkoGasnica – ugasi pragnienie

AlkoGasnica Już niedługo szykuje się nowelizacja do ustawy o obowiązkowym wyposażeniu gospodarstw domowych jak i zakładów pracy w takie gaśnice. Polecam zaopatrzyć się, aby szybko poradzić sobie z uczuciem palenia podczas noworocznych imprez.

Z tego co się orientuję, do nabycia na Allegro w cenie coś około 30 PLN.

Tagi: do domu,różne,zdrowie 05 grudnia, 2008

Stalowa karta do zeskrobywania lodu

skrobaczka do lodu
Jeśli tak jak ja zbieracie karty (nie punkty) na stacjach BP, żeby później skrobać nimi szyby, to ten gadżet może przypaść Wam do gustu. Te od BP mają tendencję do łamania się, będąc użytkowane nieumiejętnie, lub na dużym mrozie. Mają co prawda przewagę, tak mnie sie przynajmniej wydaje, nad prezentowanym gadżetem, zapewne nie rysują tak powierzchni, jak kawałek metalu. No ale nie o tym nie o tym, kilka konkretów:

Wymiary – 85mm x 54mm
Materiał – 0.30mm kwasóweczka
Cena – £4.95

Na stronie można znaleźć jeszcze kilka ciekawych rzeczy pasujących do portfela:
otwieracz do butelek
grzebień
i parę innych…

Tagi: automobilizm 25 lutego, 2008

Klucz do butelek

Klucz - Otwieracz
Umieszczam bardzo zaległe info o gadżecie, który wykonuje jeden z czytelników /nie, nie mam z tego wpisu korzyści materialnych, a jedynie satysfakcję ;-)/:

Przypomnij sobie… ile razy, by dostać się do zawartosci butelki używałeś przedmiotów, które do otwierania butelek nie zostały stworzone? Uszkodzona zapalniczka, skrzywiony klucz, czy nawet złamany ząb lub nerwica! To tylko niektóre niebezpieczestwa, na które narażasz sie nie posiadajac przy sobie otwieracza do butelek w momencie gdy go najbardziej potrzebujesz.

Nieporęczne klasyczne otwieracze niestety nie nadaja się do ciągłego noszenia ich przy sobie, dlatego grupa najwybitniejszych światowych naukowców opracowała otwieracz będący imitacją klucza. Dzięki temu kształtowi, zawsze możesz mieć otwieracz np. przy swych kluczach od domu co w praktyce oznacza, że będziesz miał go zawsze przy sobie.

Klucze zakupic mozna poprzez strone tę stronę.

Tagi: do noszenia 01 maja, 2007

Magnetyczny wieszak na ubrania

Magnetyczny wieszak na ubrania Całkiem ciekawy, a może nawet wygodny wynalazek – wieszak na ubrania z magnesem, za pomocą którego ustrojstwo przymocowuje się do powierzchni metalowych.

A oto filmik ukazujący sprzęt w działaniu:

Tagi: do domu,różne 17 kwietnia, 2007

Sposób na wiewiórki wyjadające z ptasich karmników

Irytują Cię wiewiórki wyjadające z Twojego ukochanego ptasiego karmnika, który budowałeś przez całe lato? – Jest na to sposób – „Twirl-A-Squirrel” (powolne tłumaczenie: odwiruj wiewiórę). Jak pokazuje poniższa demonstracja urządzenie jest wyjątkowo skuteczne.

[ źródło: boingboing ]

Tagi: do domu,różne 17 marca, 2007

Technologia kryjąca się za serialem AirWolf

Czyli kilka zdalnie sterowanych samolotów, na początek model tytułowego AirWolfa:

Powyższą nieco mizerna prezentację niech Wam zrekompensują dwie następujące. Umiejętności operatorów godne pozazdroszczenia:

Z tego co wyczytałem, ten model to Trex 600

[ źródło: OhMyWeird.com ]

Tagi: zdalnie sterowane 11 marca, 2007

Michelin i koncepcja opony w pełni bezciśnieniowej

Michelin TWEEL - opona bezcisnieniowa Firma Michelin opracowała koncepcyjną oponę, która cechuje się tym, że nie ma w niej, tak jak w tradycyjnych oponach powietrza, które podtrzymuje gumową konstrukcję nadając jej odpowiednią twardość i kształt, jest natomiast szprychopodobne użebrowanie, które nie dość, że podtrzymują masę pojazdu, to sprawiają, że w awaryjnych sytuacjach opona może się ugiąć, o wiele bardziej niż zwykła opona, co ułatwia pokonywanie przeszkód na drogach.

Poniżej dwa filmiki ukazujące oponę w akcji:

źródło: gizmag

Tagi: automobilizm 11 marca, 2007

Poprzednie wpisy


Tagi

Polecamy

Kana�y informacyjne

Gadzet.net - webloGadzetowy