Porada: Dołącz do aktywnych użytkowników Gadzet.net w szybki i przyjemny sposób przy pomocy Google Friend Connect


Archiwum PaĹşdziernik, 2009

Wynik rozstrzygnięcia konkursu LG

Po zastosowaniu procedury wyłaniającej zwycięzcę w konkursie LG, jest mi niezmiernie miło poinformować, że laureatem został: Lech W…., o numerze telefonu zaczynającym się od 511021…

Laureata proszę o kontakt najpóźniej do poniedziałku (2.11.2009) do godziny 20:00.

(W przypadku braku kontaktu w wyznaczonym powyżej terminie, zostanie wyłoniony nowy laureat przy pomocy tych samych reguł.)

Do zobaczenia w kolejnych, mam nadzieję, konkursach ;-)

Dodaj komentarz 30 PaĹşdziernik, 2009

Rozstrzygnięcie konkursu LG

Procedura wyłonienia laureata jest następująca:

1. W finale rozstrzygającym konkurs LG biorą udział wszyscy uczestnicy, którzy w wyznaczonym terminie prawidłowo odpowiedzieli na zadane dwa pytania konkursowe.

2. Uczestników porządkujemy na liście według nazwiska, następnie imienia, nadając każdemu indywidualny, niepowtarzalny numer w kolejności, zaczynając od 1.

3. Liczymy ilość liter w nazwisku każdego uczestnika.

4. Sumujemy ilości liter w nazwiskach wszystkich uczestników biorących udział w konkursie.

5. Aby wyłonić zwycięzcę, dzielimy otrzymaną w wyniku zliczania liter w nazwiskach liczbę przez liczbę uczestników. Otrzymujemy liczbę X oraz resztę. Reszta wskazuje zwycięzcę konkursu.

Wyłonienie laureata i ogłoszenie wyniku odbędzie się jutro około godziny 15:00.

29 PaĹşdziernik, 2009

Konkurs – do wygrania zestaw TV+Blu-Ray od LG

Jak już napomknąłem na końcu wpisu Miesiąc z tandemem od LG (LCD+Blu-Ray) jest miła dla Was, drodzy czytelnicy, informacja.

Ale o co chodzi?
Już tłumaczę i objaśniam, otóż firma LG zdecydowała się na miły gest w stosunku co do czytelników Gadzet.net (czyt. WAS), otóż, przekazała testowany przeze mnie zestaw, telewizor LCD 42LH5000:

42LH5000_3_4_l_LG01_LG01

oraz odtwarzacz płyt Blu-Ray BD370:

BD370-04_BlueR_150_LG03

(Tutaj link do strony dedykowanej odtwarzaczowi.)

jako nagrodę w konkursie, który mogę sam dla Was zorganizować i co właśnie robię.

Konkurs
Aby wziąć udział w konkursie, należy zgłosić się przy pomocy załączonego poniżej formularza (wypełnić i wysłać).

  • Zgłoszenia będą przyjmowane do niedzieli – 25 października 2009 do godziny 18:00.
  • Tego samego dnia wśród zgłoszeń zostanie wylosowana jedna osoba – zwycięzca, który otrzyma wyżej wspomniany zestaw.
  • Przesyłką zajmie się agencja PR Mmd, pracująca dla LG w Polsce.
  • Dla szczęśliwca przewidziane są dodatkowe atrakcje, o których nie mogę teraz powiedzieć, rozumiecie, niespodzianka ;-)

    Formularz konkursowy
    Gdy już wypełnisz, wyślij przy pomocy klawisza “Submit

    Podziękowania
    W tym miejscu chcę podziękować za ufundowany dla Was sprzęt, firmie LG, która komunikowała się ze mną poprzez agencję Mmd. A w szczególności Pani Kamili z Mmd, która w totalnie profesjonalny, a zarazem ludzki ;-) sposób zajmowała się kontaktem ze mną, logistyką oraz dostarczeniem sprzętu na testy. Jednocześnie wspomnę, że nie było żadnej presji, na temat sposobu, w jaki sprzęt ma być opisany, jak widać w testowym wpisie, sprzęt sam się obronił, jak dla mnie, podwójna przyjemność. Całokształt wrażenia, jeszcze bardziej przekonał mnie do profesjonalnego podejścia firmy LG do swoich potencjalnych klientów oraz współpracowników.

    Life’s Good ;-)

    Dodaj komentarz 19 PaĹşdziernik, 2009

    Bottle Top – Nakrętka na puszkę

    nakretka-na-puszkeBottle Top z łatwością zamieni puszkę w butelkę.

    Dzięki temu wynalazkowi można śmiało pić napoje gazowane z puszki na raty, bez obaw, że gaz się ulotni. Nakrętka jest wielokrotnego użytku i podobno świetnie sprawdza się podczas podróży.

    Sprzedawane w zestawie po dwanaście sztuk w sześciu różnych kolorach.

    Cena około 30 PLN.

    12 PaĹşdziernik, 2009

    Miesiąc z tandemem od LG (LCD+Blu-Ray)

    lg-42lh5000
    lg-bd370Około miesiąc temu firma LG przysłała mi do przetestowania zestaw: telewizor LCD 42LH5000 plus odtwarzacz BlueRay BD370 od firmy LG.

    Po wypakowaniu z pudeł i postawieniu na honorowym miejscu bożka w pokoju, sprzęt prezentuje się estetycznie, elegancko, można by rzec, z klasą. Bez tandetnych odpustowych bajerów, króluje elegancja poprzez prostotę, nic na to nie poradzę, że gustuję właśnie w takim stylu. Uruchomienie samego telewizora nie jest niczym nadzwyczajnym nawet dla osób odpornych na techniczną wiedzę, kabel do zasilania, kabel do anteny,  jeden kabel do odtwarzacza, wszystko wyraźnie, elegancko opisane z tyłu urządzeń, nie sposób się pomylić. Integracja telewizora z odtwarzaczem jest kompletnie bezproblemowa, widać, że twórcy zestawu mieli to na uwadze.

    Menu użytkownika można przełączyć na język polski, a poruszanie się po nim nie sprawia najmniejszych problemów, nie, żebym jakoś specjalnie dużo czasu spędzał na ustawianiu różnych opcji, ale wszystko to, czego szukałem udało mi się dość szybko znaleźć, nie zaznajamiając się z instrukcją obsługi. Plus za ergonomię.

    Dwa słowa o Blu-Ray, no mili Państwo, muszę przyznać, że jestem w szoku, jak wygląda dobrze nagrany film – Batman – Początek – na dobrym sprzęcie. Nie twierdzę, że jest to domeną tylko tego testowanego zestawu. Film wygląda niesamowicie, ciężko mi to opisać ale obraz jest tak niewiarygodnie wyraźny, ostry, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, że ma się wrażenie, że nie oglądamy filmu, ale patrzymy przez okno, piękna sprawa.

    Blu-Ray to jedno, ale nawet oglądanie obrazu z kiepskiej jakości źródła, jakim jest osiedlowa kablówka, nie przeszkadza. Dotychczas w LCD zwracałem uwagę na coś, co mi przeszkadzało, a przypominało to dużą kompresję w fotkach zapisanych w jpg, albo diwiksach – statyczne plastry/kawałki obrazu stojące w miejscu pomimo, że otorzenie się przesuwa, często zauważalne podczas oglądania sportów (murawa w piłce nożnej, sukno naciągnięte na stół w bilardzie, czy kort tenisowy) – tutaj tego nie uświadczyłem, jestem szczerze pozytywnie zaskoczony. Podobnie ma się kwestia szybko przesuwających się obiektów, bardzo ładnie radzi sobie z nimi telewizor.

    Odtwarzacz oprócz płyt Blu-Ray, dvd, potrafi odtwarzać Audio-CD,  DivXy, MP3, ale co najbardziej ciekawe i bajeranckie to to, że z tyłu ma wejście na skrętkę (RJ-45), dzięki której można go wpiąć do sieci i odtwarzać filmy bezpośrednio z serwisu YouTube.

    Telewizor jest zbudowany w oparciu o autorską technologię TruMotion 200Hz firmy LG. Jak sprawdza się ona w praktyce? Nasze oko, dotychczas trenowane na zwykłym obrazie nadawanym w ilości około 25 klatek na sekundę, czuje się dość nieswojo, gdy ogląda technologicznie wzbogacony, upłynniony i wygładzony ruch obiektów. Przypomina to nieco poniedziałkowe wieczory z teatrem telewizji, pewnie orientujesz się, jak różnie wygląda nagrany teatr w stosunku do kinowych produkcji. Po miesiącu użytkowania, jak patrzę teraz kontem oka na tefałen, jest to dla mnie niezauważalne, albo telewizor zdecydował się wyłączyć tę funkcję.

    Jeżeli już zdecydowałeś się na zakup tego telewizora, wyposaż się w dwie rzeczy.

    Pierwsza, to przedłużacz do usb, bo szukanie po omacku wejścia w tylnej ściance telewizora sprawia, że już po chwili zaczynam powtarzać sobie mantrę “Jestem oazą spokoju i zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora…”.

    A druga, to cierpliwość. O tak, przyda się, jeżeli lubisz poserfować po kanałach, albo oglądać dwa kanały na raz, przełączając się raz na jeden, raz na drugi, bo trwa to nieco ponad dwie sekundy. Tak na serio, to chyba jedyna rzecz, którą lubię się zirytować przy obsłudze tego telewizora, nawet bezwzrokową obsługe pilota opanowałem szybko, jakoś sensownie są umieszczone i wyprofilowane klawisze, które sprawiają, że po omacku palce lecą tam gdzie powinny. Nawet niebieska lampeczka, która po włączeniu telewizora zdaje się mówić “Od teraz będę Cię irytować!”, okazuje się niezauważalna w codziennym użytkowaniu.

    Reasumując, wrażenia z testów oceniam na pozytywne, w tych kilku akapitach starałem się Wam przybliżyć moje odczucia z użytkowania zestawu, które być może pomogą Wam w podjęciu decyzji, o ewentualnym zakupie.

    Przeciągałem jak mogłem datę publikacji tego wpisu, bo jest to jednoznaczne z tym, że lada dzień będę musiał pozbyć się testowych egzemplarzy (z tym wiąże się jedna bardzo ważna dla Was, czytelników, rzecz, o której napiszę już niebawem w kolejnym wpisie) . Nie chcę zbytnio cukrować, ale zestaw na prawdę przypadł mi do gustu.

    08 PaĹşdziernik, 2009

    e-papieros – wrażenia po miesiącu

    evolution-intellicigDzisiejszy, gościnny, wpis jest autorstwa mojego kolegi – Tomka ‘tonida’ Nideckiego, autora blogów tonid.jogger.pl oraz spam.jogger.pl, zachęcam do czytania.

    Ponieważ kilkukrotnie dopytywano mnie, jak sprawdza się e-papieros, którego sobie zafundowałem jakiś czas temu, postanowiłem podsumować moje “doświadczenia” w tej materii po około miesiącu zaciągania się tymże wynalazkiem.

    1. Jaki e-papieros wybrałem

    Zdecydowałem się, zupełnym przypadkiem, przechodząc koło stoiska w Złotych Tarasach (na 1 piętrze obok głównych schodów ruchomych), a więc mój wybór padł na sprzedawane tam produkty. Produkt tenże zwie się Intellicig EVO, a więcej informacji na jego temat można znaleźć na stronie http://www.intellicigevo.pl/ — tam też jest sklep internetowy, ale z niego nie korzystałem. Wybrałem model “limited edition”, czarny z niebieską diodą ^^. +50 do lansu.

    2. Jak to działa

    Wiele osób pyta się, jak działa e-papieros. Generalnie składa się on z trzech części:

    - Główna (”przednia”) część e-papierosa to akumulator. Jest ładowany poprzez wykręcenie i wkręcenie do ładowarki. W zestawie dostępnym w Złotych Tarasach jest tylko ładowarka USB, ale są też dostępne “sieciowe” i “samochodowe” (chyba). Na zdjęciu widać zestaw brytyjski, jak widać tam jest też ładowarka sieciowa.
    - Środkowa część e-papierosa to żarnik z czujnikiem podciśnieniowym. Wykrywa, kiedy “ciągniemy” i podgrzewa wkład.
    - Część odpowiadanąca filtrom zwykłych papierosów to wymienialny (nasuwany na żarnik) wkład. Wewnątrz jest gąbka nasączona wodą, gliceryną i nikotyną. Gliceryna powoduje powstawanie widocznej pary (wyglądającej jak dym). Nie ma tu więc żadnych substancji smolistych ani innych syfów. Dla paranoików ostrzeżenie: e-papierosy są na rynku zbyt krótko, by były jakieś rzeczowe badania nt. długotrwałych efektów wdychania gliceryny, ale prawdopodobieństwo, że wdychana może być szkodliwa, jest bardzo małe.

    3. Koszty

    Intellicig EVO kosztuje obecnie 179 zł, a wkłady kosztują 3,50 sztuka (sprzedawane w paczkach po 5). Jeden wkład to odpowiednik ok. 10 papierosów i to generalnie się sprawdza.

    4. Zalety

    Zacznijmy od zalet, może w podpunktach dla wygody.

    4.1. Bardziej “opłacalny” od normalnych papierosów. Ponieważ faktycznie palę około 3-4 wkładów dziennie (a kiedy dawniej paliłem “zwykłe” fajki, to było nawet 2 paczki dziennie), wydaję około 30% mniej, niż na “normalne” papierosy.

    4.2. Że zdrowszy, to chyba oczywiste. Nie ma efektu “zamulenia”, nie ma aż takiego “kaca papierosowego” [choć troszkę jednak jest, bo nikotyna robi swoje], nie ma zadyszki przy wchodzeniu po schodach itp.

    4.3. Nie śmierdzi. Nie ma żadnego zapachu. Nie jedzie z gęby, nie śmierdzi mieszkanie, nie przeszkadza dziewczynom/chłopakom, nikomu wokół. Nikt się do nas nie może więc doczepić, że palimy.

    4.4. Można palić wszędzie. To nie jest papieros. Nie mogą nas wywalić z knajpy za palenie. Z autobusu. Z metra. Z samolotu.

    4.5. Przestały mi smakować zwykłe fajki. Są wybitnie niesmaczne. Mam w domu nawet jeszcze paczkę Djarumów Black, które kiedyś uwielbiałem, a teraz nie jestem w stanie wypalić więcej niż 1-2 dziennie i średnio mi leżą. Już o zwykłych fajkach nie mówiąc, ble. Na początku paliłem “hybrydowo”, pół na pół zwykłe i e-, teraz praktycznie tylko i wyłącznie e-.

    4.6. Wiele osób pyta, jakie jest odczucie przy paleniu. Trudno to wyjaśnić, ale można pójść do punktu sprzedaży i spróbować (przynajmniej w Złotych Tarasach próbowałem przed zakupem). Moim zdaniem jest większe odczucie przyjmowania nikotyny, czyli “bardziej wali w łeb”, ale nie ma niesmaku. Ja palę wkłady mentolowe (są dostępne chyba w 20 smakach), które mi osobiście bardziej pasują, niż normalne.

    5. Wady

    5.1. Największą wadą jest żywotność akumulatora. Niestety wystarcza na mniej-więcej połowę albo mniej mojego “dziennego zapotrzebowania”, ale ja palę sporo. Natomiast już po kilkunastu minutach ładowania mogę palić znów przez około godzinę, więc po prostu doładowuję wedle potrzeb. Jednak przed wyjściem na imprezę trzeba zostawić na godzinkę-dwie, żeby się w pełni naładował, albo upewnić się, że na imprezie ktoś będzie miał laptopa, żeby podładować ^^ (no i pamiętać, aby wziąć ładowarkę). Albo mieć zwykłe fajki w zapasie.

    5.2. Zauważyłem, że czujnik jest bardzo wrażliwy na sposób transportu. Osobiście noszę zarówno sam e-papieros, jak i wkłady oraz ładowarkę w przytroczonym do pasa woreczku (od słuchawek Kossa akurat). Można kupić sobie papierośnicę i w niej nosić. W kieszeni nie polecam, bo można zgubić (i dwie stówy w plecy). Jeśli jest transportowany nieodpowiednio, jeśli jest na niego wywierany “boczny nacisk”, czujnik sam działa (na szczęście nie “przepala się” bo ma mechanizm zabezpieczający przed zbyt długim działaniem) i już nie raz na imprezie okazywało się, że przychodzę, a akumulator jest wyczerpany (!). Tak samo zauważyłem, że jest “wrażliwy” na otoczenie. Jeśli na miejscu jest mało świeżego powietrza, to potrafi nie działać. Wtedy np. po wyjściu przed knajpę po chwili zaczyna działać.

    5.3. Koszt wstępny wydaje się dość duży, ale tak jak już napisałem, z czasem się zwraca ze względu na cenę wkładów.

    5.4. Niestety, wkłady do Intellicig dostępne są tylko w Złotych Tarasach oraz w sklepie internetowym, więc trzeba “zainwestować” i kupić na zapas (ja kupuję po 50 wkładów na raz, tak raz na 2 tygodnie średnio wychodzi, ale jak ktoś mniej pali to rzadziej). Jeśli ktoś ma blisko ZT i często tam zagląda, to nie ma problemu. Gorzej, jak się np. pracuje w domu tak jak ja (albo gdzieś na peryferiach i mieszka w okolicy) i rzadko bywa w centrum.

    5.5. Ponieważ e-papieros się “nie wypala”, samemu trzeba kontrolować ile się pali. Ma to swoje zady i walety. Plusem jest to, że można np. wziąć dwa machy i schować. Minusem to, że jak się siedzi przy kompie, to można przesadzić.

    5.6. Największym niebezpieczeństwem są nasi wspaniali parlamentarzyści, którzy planują zdelegalizowanie sprzedaży tych wynalazków, bo siedzą w kieszeni lobby produktów nikotynowych takich jak plastry, czy gumy do żucia (firmy produkujące papierosy nie mają nic przeciwko e-papierosom i nie postrzegają ich jako “zagrożenie”). Dopóki te plotki nie zostaną potwierdzone lub zdementowane, niektórzy mogą nie chcieć wydawać 200 zł, żeby potem się nie okazało, że wkładów już nie mogą dokupić… Ja zaryzykowałem i nie żałuję. Najwyżej stracę. Ale dla mnie osobiście zalety zdecydowanie przeważają nad wadami.

    Wybór jest Wasz. Ja zacząłem z powrotem palić, bo brak nikotyny powodował ciągłe łaknienie i przez 9 miesięcy kiedy nie paliłem przytyłem 15 kilo. Od miesiąca, nie przechodząc na żadne diety i ruszając się mniej-więcej z taką samą intensywnością jak poprzednio, straciłem już 5 kilo. A jednocześnie teraz nie jedzie mi w domu, nie przeszkadzam nikomu jak palę i czuję się lepiej niż po standardowych fajkach. Nie każdemu e-papieros będzie pasował, ale zachęcam do wizyty w ZT i spróbowania. Mi wystarczyły dwa machy, żebym wyłożył kartę płatniczą i wrócił do domu z tym wynalazkiem.


    Tomasz ‘tonid’ Nidecki

    Dodaj komentarz 01 PaĹşdziernik, 2009


    Kalendarz

    PaĹşdziernik 2009
    P W Ś C P S N
    « wrz   lis »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  

    Wpisy w miesiącach

    Tagi