Wpisy oznaczone etykietką 'usb'

Bransoletka – bateria na USB

USB Wrist Band Battery1_640Byćmoże zdażyło Ci się grać w ulubioną grę, zabijać czas podczas długiej podróży, szukać informacji na necie, gdy zauważyłeś, że bateria w Twoim urządzeniu jest na wyczerpaniu.

Dlatego wymyślono bransoletkę na rękę z baterią, pod którą będziesz mógł teraz podłączyć telefon, konsolę, przenośny odtwarzacz dvd, czy jakiekolwiek inne urządzenie elektroniczne.

USB Wrist Band Battery4_640Cechy bransoletki:
- ładowalny akumulator o pojemności 1,500mAh, 5.5V)
- zasilanie: DC 5V
- LEDowy wskaźnik poziomu baterii
- przycisk włącz/wyłącz
- wymiary: 256 x 34 x 12mm
- waga: 82g

Wtyczki:
- A – Nokia II (2mm)
- B – Nokia I (3.5mm)
- C – Mini USB (for Motorola/HTC/Dopod/MP3/MP4)
- D – micro USB
- E – LG
- F – Samsung i900
- G – Sony Ericsson
- H – Sony PSP
- I – NDS Lite- J – Nintendo DSi

W komplecie:
- 1 x bransoletka z baterią na USB
- 1 x kabel Mini USB
- 1 x kabel zasilający
- 10 x różnego rodzaju wtyczki

Cena: około 117 PLN (35 USD)

07 maja, 2010

e-papieros – wrażenia po miesiącu

evolution-intellicigDzisiejszy, gościnny, wpis jest autorstwa mojego kolegi – Tomka ‘tonida’ Nideckiego, autora blogów tonid.jogger.pl oraz spam.jogger.pl, zachęcam do czytania.

Ponieważ kilkukrotnie dopytywano mnie, jak sprawdza się e-papieros, którego sobie zafundowałem jakiś czas temu, postanowiłem podsumować moje „doświadczenia” w tej materii po około miesiącu zaciągania się tymże wynalazkiem.

1. Jaki e-papieros wybrałem

Zdecydowałem się, zupełnym przypadkiem, przechodząc koło stoiska w Złotych Tarasach (na 1 piętrze obok głównych schodów ruchomych), a więc mój wybór padł na sprzedawane tam produkty. Produkt tenże zwie się Intellicig EVO, a więcej informacji na jego temat można znaleźć na stronie http://www.intellicigevo.pl/ — tam też jest sklep internetowy, ale z niego nie korzystałem. Wybrałem model „limited edition”, czarny z niebieską diodą ^^. +50 do lansu.

2. Jak to działa

Wiele osób pyta się, jak działa e-papieros. Generalnie składa się on z trzech części:

- Główna („przednia”) część e-papierosa to akumulator. Jest ładowany poprzez wykręcenie i wkręcenie do ładowarki. W zestawie dostępnym w Złotych Tarasach jest tylko ładowarka USB, ale są też dostępne „sieciowe” i „samochodowe” (chyba). Na zdjęciu widać zestaw brytyjski, jak widać tam jest też ładowarka sieciowa.
- Środkowa część e-papierosa to żarnik z czujnikiem podciśnieniowym. Wykrywa, kiedy „ciągniemy” i podgrzewa wkład.
- Część odpowiadanąca filtrom zwykłych papierosów to wymienialny (nasuwany na żarnik) wkład. Wewnątrz jest gąbka nasączona wodą, gliceryną i nikotyną. Gliceryna powoduje powstawanie widocznej pary (wyglądającej jak dym). Nie ma tu więc żadnych substancji smolistych ani innych syfów. Dla paranoików ostrzeżenie: e-papierosy są na rynku zbyt krótko, by były jakieś rzeczowe badania nt. długotrwałych efektów wdychania gliceryny, ale prawdopodobieństwo, że wdychana może być szkodliwa, jest bardzo małe.

3. Koszty

Intellicig EVO kosztuje obecnie 179 zł, a wkłady kosztują 3,50 sztuka (sprzedawane w paczkach po 5). Jeden wkład to odpowiednik ok. 10 papierosów i to generalnie się sprawdza.

4. Zalety

Zacznijmy od zalet, może w podpunktach dla wygody.

4.1. Bardziej „opłacalny” od normalnych papierosów. Ponieważ faktycznie palę około 3-4 wkładów dziennie (a kiedy dawniej paliłem „zwykłe” fajki, to było nawet 2 paczki dziennie), wydaję około 30% mniej, niż na „normalne” papierosy.

4.2. Że zdrowszy, to chyba oczywiste. Nie ma efektu „zamulenia”, nie ma aż takiego „kaca papierosowego” [choć troszkę jednak jest, bo nikotyna robi swoje], nie ma zadyszki przy wchodzeniu po schodach itp.

4.3. Nie śmierdzi. Nie ma żadnego zapachu. Nie jedzie z gęby, nie śmierdzi mieszkanie, nie przeszkadza dziewczynom/chłopakom, nikomu wokół. Nikt się do nas nie może więc doczepić, że palimy.

4.4. Można palić wszędzie. To nie jest papieros. Nie mogą nas wywalić z knajpy za palenie. Z autobusu. Z metra. Z samolotu.

4.5. Przestały mi smakować zwykłe fajki. Są wybitnie niesmaczne. Mam w domu nawet jeszcze paczkę Djarumów Black, które kiedyś uwielbiałem, a teraz nie jestem w stanie wypalić więcej niż 1-2 dziennie i średnio mi leżą. Już o zwykłych fajkach nie mówiąc, ble. Na początku paliłem „hybrydowo”, pół na pół zwykłe i e-, teraz praktycznie tylko i wyłącznie e-.

4.6. Wiele osób pyta, jakie jest odczucie przy paleniu. Trudno to wyjaśnić, ale można pójść do punktu sprzedaży i spróbować (przynajmniej w Złotych Tarasach próbowałem przed zakupem). Moim zdaniem jest większe odczucie przyjmowania nikotyny, czyli „bardziej wali w łeb”, ale nie ma niesmaku. Ja palę wkłady mentolowe (są dostępne chyba w 20 smakach), które mi osobiście bardziej pasują, niż normalne.

5. Wady

5.1. Największą wadą jest żywotność akumulatora. Niestety wystarcza na mniej-więcej połowę albo mniej mojego „dziennego zapotrzebowania”, ale ja palę sporo. Natomiast już po kilkunastu minutach ładowania mogę palić znów przez około godzinę, więc po prostu doładowuję wedle potrzeb. Jednak przed wyjściem na imprezę trzeba zostawić na godzinkę-dwie, żeby się w pełni naładował, albo upewnić się, że na imprezie ktoś będzie miał laptopa, żeby podładować ^^ (no i pamiętać, aby wziąć ładowarkę). Albo mieć zwykłe fajki w zapasie.

5.2. Zauważyłem, że czujnik jest bardzo wrażliwy na sposób transportu. Osobiście noszę zarówno sam e-papieros, jak i wkłady oraz ładowarkę w przytroczonym do pasa woreczku (od słuchawek Kossa akurat). Można kupić sobie papierośnicę i w niej nosić. W kieszeni nie polecam, bo można zgubić (i dwie stówy w plecy). Jeśli jest transportowany nieodpowiednio, jeśli jest na niego wywierany „boczny nacisk”, czujnik sam działa (na szczęście nie „przepala się” bo ma mechanizm zabezpieczający przed zbyt długim działaniem) i już nie raz na imprezie okazywało się, że przychodzę, a akumulator jest wyczerpany (!). Tak samo zauważyłem, że jest „wrażliwy” na otoczenie. Jeśli na miejscu jest mało świeżego powietrza, to potrafi nie działać. Wtedy np. po wyjściu przed knajpę po chwili zaczyna działać.

5.3. Koszt wstępny wydaje się dość duży, ale tak jak już napisałem, z czasem się zwraca ze względu na cenę wkładów.

5.4. Niestety, wkłady do Intellicig dostępne są tylko w Złotych Tarasach oraz w sklepie internetowym, więc trzeba „zainwestować” i kupić na zapas (ja kupuję po 50 wkładów na raz, tak raz na 2 tygodnie średnio wychodzi, ale jak ktoś mniej pali to rzadziej). Jeśli ktoś ma blisko ZT i często tam zagląda, to nie ma problemu. Gorzej, jak się np. pracuje w domu tak jak ja (albo gdzieś na peryferiach i mieszka w okolicy) i rzadko bywa w centrum.

5.5. Ponieważ e-papieros się „nie wypala”, samemu trzeba kontrolować ile się pali. Ma to swoje zady i walety. Plusem jest to, że można np. wziąć dwa machy i schować. Minusem to, że jak się siedzi przy kompie, to można przesadzić.

5.6. Największym niebezpieczeństwem są nasi wspaniali parlamentarzyści, którzy planują zdelegalizowanie sprzedaży tych wynalazków, bo siedzą w kieszeni lobby produktów nikotynowych takich jak plastry, czy gumy do żucia (firmy produkujące papierosy nie mają nic przeciwko e-papierosom i nie postrzegają ich jako „zagrożenie”). Dopóki te plotki nie zostaną potwierdzone lub zdementowane, niektórzy mogą nie chcieć wydawać 200 zł, żeby potem się nie okazało, że wkładów już nie mogą dokupić… Ja zaryzykowałem i nie żałuję. Najwyżej stracę. Ale dla mnie osobiście zalety zdecydowanie przeważają nad wadami.

Wybór jest Wasz. Ja zacząłem z powrotem palić, bo brak nikotyny powodował ciągłe łaknienie i przez 9 miesięcy kiedy nie paliłem przytyłem 15 kilo. Od miesiąca, nie przechodząc na żadne diety i ruszając się mniej-więcej z taką samą intensywnością jak poprzednio, straciłem już 5 kilo. A jednocześnie teraz nie jedzie mi w domu, nie przeszkadzam nikomu jak palę i czuję się lepiej niż po standardowych fajkach. Nie każdemu e-papieros będzie pasował, ale zachęcam do wizyty w ZT i spróbowania. Mi wystarczyły dwa machy, żebym wyłożył kartę płatniczą i wrócił do domu z tym wynalazkiem.


Tomasz ‘tonid’ Nidecki

Dodaj komentarz 01 paĹşdziernika, 2009

Logitechem po błyszczącym i szklanym

Logitech - Darkfield Firma Logitech chwali się swoimi nowymi laserowymi myszkami w nowej technologii Darkfield Laser Tracking.

Do tej pory laserowa technologia stosowana w myszkach mogła mieć problemy w analizowaniu przesunięcia na błyszczących podłożach takich jak szkło, granit, czy lakierowane drewno. Jak informuje notka prasowa, „technologia Darkfield Laser Tracking firmy Logitech, działa w oparciu o stosowaną w mikroskopach metodę oświetlenia ciemnego pola (Darkfield). Rozwiązanie to umożliwia wykrycie najmniejszych obiektów oraz zadrapań podłoża. Podobnie jak ludzkie oko widzące czyste, gwiaździste niebo, czujnik myszy odbiera szklaną powierzchnię jako ciemne pole pokryte jasnymi punktami, np. drobinami kurzu. Podczas ruchu myszy czujnik analizuje zmianę położenia punktów odniesienia, precyzyjnie określając kierunek poruszania się kursora” – nadmierne dbanie o czystość powierzchni operacyjnej, nie wskazane ;-)

Dwie nowe myszy działające w tej technologii to pełnowymiarowa Performance Mouse MX oraz kompaktowa (znaczy sie mniejsza?) Anywhere Mouse MX.

Obie myszy wyposażono w najnowszy odbiornik Logitech Unifying receiver. Dzięki niewielkim rozmiarom odbiornik po podłączeniu do portu USB niemal zrównuje się z krawędzią obudowy notebooka. Nie trzeba go więc odłączać, nawet w czasie podróży. Ponadto odbiornik umożliwia jednoczesną obsługę pięciu dodatkowych kompatybilnych urządzeń bezprzewodowych Logitech.

Nowe modele myszy Logitech powinny ukazać się w sprzedaży w USA i Europie już w sierpniu br. Sugerowana przez producenta cena detaliczna Logitech Performance Mouse MX wyniesie 419 PLN, a Logitech Anywhere Mouse MX 339 PLN.


Za info dzięki Łukaszowi.

19 sierpnia, 2009

Pet’s Eye View Camera – Elektroniczna przyzwoitka

Pets Eye View Camera - Elektroniczna przyzwoitkaNie wiem jak Ty, ale ja tak do końca nie jestem pewien co moja „suka” robi podczas mojej nieobecności…

Dlatego zamierzam się zaopatrzyć w kamerę – Pet’s Eye View – którą będzie nosiła na szyi.

Kamerka może robić fotki w odstępach 1, 5 i 15 minut w rozdzielczości 640×480. Jest wodoodporna i potrafi przechować, niestety, jak podaje producent, coś około 35 fotek (największy mankament).

Koszt: $47.95 (około 145 PLN), a kupić można ją tu.

30 lipca, 2009

USBCELL – akumulator paluszek

USBCELL - paluszek akumulator W czasach wszechobecnych sprzętów przenośnych wręcz nie można się obyć bez przenośnego źródła zasilania – pospolitych paluszków. Zapotrzebowanie dość duże więc ludziki z firmy Moixa Energy wpadły na pomysł, aby w obudowie zwykłej bateryjki AA zamknąć akumulator wraz ze złączem USB, za pomocą którego można ów akumulatorek ładować. Pomysł prosty a zarazem genialny.

Górna część bateryjki otwiera się odsłaniając złącze USB. Rewelacyjne rozwiązanie, nawet w pracy można podładować akumulatory do swojego ulubionego odtwarzacza mp3 czy innego przenośnego ustrojstwa na drogę powrotną do domu.

Do dostania online na stronie www.usbcell.com w pakiecie po 2 sztuki za „jedyne” 75zł.

20 września, 2006

Kabel USB do SATA / IDE

Kabel USB do SATA / IDE No dobra, może na pierwszy rzut oka ten gadżet nie jest zbyt fajny, a jego fajność doceni szybciej ta bardziej geekowata część czytelników, ale prawda jest taka, że jest cholernie przydatny. Narzeczono programsty, jeśli chcesz swojemu mężczyźnie kupić prezent, a pomysły Ci się już skończyły, to teraz już powinnaś wiedzieć, z czego będzie zadowolony ;-)

Ok, o co tyle krzyku? O zmyślny kabelek na USB, przy pomocy którego można podłączyć zwykły dysk IDE / SATA. Kabelek jest fajny, ponieważ bez rozkręcania świeżej/zaplombowanej obudowy komputera kolegi, można mu zanieść i przegrać za jednym zamachem całą swoją kolekcję „filmów przyrodniczych” ;P To taki niskobudżetowy wysokopojemnościowy USB Drive.

W zestawie oprócz samego kabelka znajdzie się także zasilacz do urządzenia IDE / SATA i inne mniej istotne drobiazgi.

Cena: około 115 PLN ($35)

06 marca, 2006

Atiz – BookDrive – Automatyczny Skaner Książek

Atiz - BookDrive - Automatyczny Skaner Ksiazek No dobra, jak skaner może być fajnym gadżetem, przecież wszystkie są tak samo nudne i robią tę samą, nudną czynność. Byćmoże, z wyjątkiem tego oto BookDrive’a firmy Atiz.

Czym ten skaner wyróżnia się pośród innych skanerów? Tym, że ten potrafi sam przewracać kartki skanowanej książki. To ustrojstwo jest w stanie zeskanować nawet 500 stron na godzinę! Gdyby samemu chcieć mu dorównać, nie wiem czy dałoby radę, no chybaże odseparować kartki książki i użyć skanera z automatycznym podajnikiem. Wychodzi na to, że BookDrive jest w stanie zeskanować do pięciu razy szybciej książkę niż gdyby robić to ręcznie.

Producent chwali się, że technologia przewracania kartek oraz samego skanowania jest dużo mniej szkodliwa dla samej książki, niż ręczne skanowanie.

A tutaj jest krótki filmik, gdzie między innymi gadżetami można zobaczyć w akcji BookDrive’a.

20 lutego, 2006

OLEDowa Klawiatura Optimus w sprzedaży od Lutego*

Klawiatura Optimus w sprzedazy od 1 Lutego Pewna rosyjska firma designerska zaprojektowała elegancką klawiaturę do komputera, która poza tym, że ładnie wygląda, to wykorzystuje innowacyjne rozwiązania w postaci klawiszy podświetlanych wyświetlaczami w technologii OLED. Co to oznacza? Mniej więcej tyle, że każdy z klawiszy na tej klawiaturze może być dynamicznie, na bieżąco opisany dowolnym symbolem, którego wygląd jest uzależniony od aktualnej funkcji, jaką ma dany klawisz spełniać, lub też preferencji użytkownika. Ujmując to krócej i prościej, każdy z klawiszy jest małym monitorkiem, który można zaprogramować aby wyświetlał to co chcemy.

Klawiatura Optimus daje nieograniczone możliwości konfiguracji klawiszy, które w prosty sposób można opisać i stworzyć bardziej intuicyjny interfejs użytkownika, co bardzo się przydaje w wąsko wyspecjalizowanych dziedzinach obsługi komputera (takich jak na przykład gra w Quake’a :P), czy też problemach związanych z lokalizacją.

Dlaczego pisze o Gadżecie sprzed pół roku? Dlatego, że od 1 lutego*, klawiatura Optimus, nie jest tylko koncepcyjnym produktem, ale czymś, co będzie można kupić w sklepie :-)

Choć nie ma oficjalnych informacji, cena ma oscylować w okolicach $300 (950PLN, huh!)

__________________________________________________
* najprawdopodobniej, jak słusznie zauważył kolega fuutott ;-)

17 stycznia, 2006

Imation Flash Wristband – Flashowa Opaska na Rękę

Imation Flash Wristband - Flashowa Opaska na Reke Przypominająca ostatnimi czasy lansowane opaski fundacji LiveSTRONG opaska firmy Imation jest tak na prawdę pamięcią flashową na USB.

Szkoda, że producent nie wpadł na pomysł aby nawiązać współpracę z fundacją, co mogłoby okazać się owocne dla obydwu partnerów.

Opaska jest dostępna w dwóch kolorach: czarnym i niebieskim, po $34,99 (niewiele ponad 100PLN).

[ via Strange New Products ]

10 stycznia, 2006


Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« lip    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Wpisy w miesiącach

Tagi