Wpisy oznaczone etykietką 'zdrowie'

e-papieros – wrażenia po miesiącu

evolution-intellicigDzisiejszy, gościnny, wpis jest autorstwa mojego kolegi – Tomka ‘tonida’ Nideckiego, autora blogów tonid.jogger.pl oraz spam.jogger.pl, zachęcam do czytania.

Ponieważ kilkukrotnie dopytywano mnie, jak sprawdza się e-papieros, którego sobie zafundowałem jakiś czas temu, postanowiłem podsumować moje „doświadczenia” w tej materii po około miesiącu zaciągania się tymże wynalazkiem.

1. Jaki e-papieros wybrałem

Zdecydowałem się, zupełnym przypadkiem, przechodząc koło stoiska w Złotych Tarasach (na 1 piętrze obok głównych schodów ruchomych), a więc mój wybór padł na sprzedawane tam produkty. Produkt tenże zwie się Intellicig EVO, a więcej informacji na jego temat można znaleźć na stronie http://www.intellicigevo.pl/ — tam też jest sklep internetowy, ale z niego nie korzystałem. Wybrałem model „limited edition”, czarny z niebieską diodą ^^. +50 do lansu.

2. Jak to działa

Wiele osób pyta się, jak działa e-papieros. Generalnie składa się on z trzech części:

- Główna („przednia”) część e-papierosa to akumulator. Jest ładowany poprzez wykręcenie i wkręcenie do ładowarki. W zestawie dostępnym w Złotych Tarasach jest tylko ładowarka USB, ale są też dostępne „sieciowe” i „samochodowe” (chyba). Na zdjęciu widać zestaw brytyjski, jak widać tam jest też ładowarka sieciowa.
- Środkowa część e-papierosa to żarnik z czujnikiem podciśnieniowym. Wykrywa, kiedy „ciągniemy” i podgrzewa wkład.
- Część odpowiadanąca filtrom zwykłych papierosów to wymienialny (nasuwany na żarnik) wkład. Wewnątrz jest gąbka nasączona wodą, gliceryną i nikotyną. Gliceryna powoduje powstawanie widocznej pary (wyglądającej jak dym). Nie ma tu więc żadnych substancji smolistych ani innych syfów. Dla paranoików ostrzeżenie: e-papierosy są na rynku zbyt krótko, by były jakieś rzeczowe badania nt. długotrwałych efektów wdychania gliceryny, ale prawdopodobieństwo, że wdychana może być szkodliwa, jest bardzo małe.

3. Koszty

Intellicig EVO kosztuje obecnie 179 zł, a wkłady kosztują 3,50 sztuka (sprzedawane w paczkach po 5). Jeden wkład to odpowiednik ok. 10 papierosów i to generalnie się sprawdza.

4. Zalety

Zacznijmy od zalet, może w podpunktach dla wygody.

4.1. Bardziej „opłacalny” od normalnych papierosów. Ponieważ faktycznie palę około 3-4 wkładów dziennie (a kiedy dawniej paliłem „zwykłe” fajki, to było nawet 2 paczki dziennie), wydaję około 30% mniej, niż na „normalne” papierosy.

4.2. Że zdrowszy, to chyba oczywiste. Nie ma efektu „zamulenia”, nie ma aż takiego „kaca papierosowego” [choć troszkę jednak jest, bo nikotyna robi swoje], nie ma zadyszki przy wchodzeniu po schodach itp.

4.3. Nie śmierdzi. Nie ma żadnego zapachu. Nie jedzie z gęby, nie śmierdzi mieszkanie, nie przeszkadza dziewczynom/chłopakom, nikomu wokół. Nikt się do nas nie może więc doczepić, że palimy.

4.4. Można palić wszędzie. To nie jest papieros. Nie mogą nas wywalić z knajpy za palenie. Z autobusu. Z metra. Z samolotu.

4.5. Przestały mi smakować zwykłe fajki. Są wybitnie niesmaczne. Mam w domu nawet jeszcze paczkę Djarumów Black, które kiedyś uwielbiałem, a teraz nie jestem w stanie wypalić więcej niż 1-2 dziennie i średnio mi leżą. Już o zwykłych fajkach nie mówiąc, ble. Na początku paliłem „hybrydowo”, pół na pół zwykłe i e-, teraz praktycznie tylko i wyłącznie e-.

4.6. Wiele osób pyta, jakie jest odczucie przy paleniu. Trudno to wyjaśnić, ale można pójść do punktu sprzedaży i spróbować (przynajmniej w Złotych Tarasach próbowałem przed zakupem). Moim zdaniem jest większe odczucie przyjmowania nikotyny, czyli „bardziej wali w łeb”, ale nie ma niesmaku. Ja palę wkłady mentolowe (są dostępne chyba w 20 smakach), które mi osobiście bardziej pasują, niż normalne.

5. Wady

5.1. Największą wadą jest żywotność akumulatora. Niestety wystarcza na mniej-więcej połowę albo mniej mojego „dziennego zapotrzebowania”, ale ja palę sporo. Natomiast już po kilkunastu minutach ładowania mogę palić znów przez około godzinę, więc po prostu doładowuję wedle potrzeb. Jednak przed wyjściem na imprezę trzeba zostawić na godzinkę-dwie, żeby się w pełni naładował, albo upewnić się, że na imprezie ktoś będzie miał laptopa, żeby podładować ^^ (no i pamiętać, aby wziąć ładowarkę). Albo mieć zwykłe fajki w zapasie.

5.2. Zauważyłem, że czujnik jest bardzo wrażliwy na sposób transportu. Osobiście noszę zarówno sam e-papieros, jak i wkłady oraz ładowarkę w przytroczonym do pasa woreczku (od słuchawek Kossa akurat). Można kupić sobie papierośnicę i w niej nosić. W kieszeni nie polecam, bo można zgubić (i dwie stówy w plecy). Jeśli jest transportowany nieodpowiednio, jeśli jest na niego wywierany „boczny nacisk”, czujnik sam działa (na szczęście nie „przepala się” bo ma mechanizm zabezpieczający przed zbyt długim działaniem) i już nie raz na imprezie okazywało się, że przychodzę, a akumulator jest wyczerpany (!). Tak samo zauważyłem, że jest „wrażliwy” na otoczenie. Jeśli na miejscu jest mało świeżego powietrza, to potrafi nie działać. Wtedy np. po wyjściu przed knajpę po chwili zaczyna działać.

5.3. Koszt wstępny wydaje się dość duży, ale tak jak już napisałem, z czasem się zwraca ze względu na cenę wkładów.

5.4. Niestety, wkłady do Intellicig dostępne są tylko w Złotych Tarasach oraz w sklepie internetowym, więc trzeba „zainwestować” i kupić na zapas (ja kupuję po 50 wkładów na raz, tak raz na 2 tygodnie średnio wychodzi, ale jak ktoś mniej pali to rzadziej). Jeśli ktoś ma blisko ZT i często tam zagląda, to nie ma problemu. Gorzej, jak się np. pracuje w domu tak jak ja (albo gdzieś na peryferiach i mieszka w okolicy) i rzadko bywa w centrum.

5.5. Ponieważ e-papieros się „nie wypala”, samemu trzeba kontrolować ile się pali. Ma to swoje zady i walety. Plusem jest to, że można np. wziąć dwa machy i schować. Minusem to, że jak się siedzi przy kompie, to można przesadzić.

5.6. Największym niebezpieczeństwem są nasi wspaniali parlamentarzyści, którzy planują zdelegalizowanie sprzedaży tych wynalazków, bo siedzą w kieszeni lobby produktów nikotynowych takich jak plastry, czy gumy do żucia (firmy produkujące papierosy nie mają nic przeciwko e-papierosom i nie postrzegają ich jako „zagrożenie”). Dopóki te plotki nie zostaną potwierdzone lub zdementowane, niektórzy mogą nie chcieć wydawać 200 zł, żeby potem się nie okazało, że wkładów już nie mogą dokupić… Ja zaryzykowałem i nie żałuję. Najwyżej stracę. Ale dla mnie osobiście zalety zdecydowanie przeważają nad wadami.

Wybór jest Wasz. Ja zacząłem z powrotem palić, bo brak nikotyny powodował ciągłe łaknienie i przez 9 miesięcy kiedy nie paliłem przytyłem 15 kilo. Od miesiąca, nie przechodząc na żadne diety i ruszając się mniej-więcej z taką samą intensywnością jak poprzednio, straciłem już 5 kilo. A jednocześnie teraz nie jedzie mi w domu, nie przeszkadzam nikomu jak palę i czuję się lepiej niż po standardowych fajkach. Nie każdemu e-papieros będzie pasował, ale zachęcam do wizyty w ZT i spróbowania. Mi wystarczyły dwa machy, żebym wyłożył kartę płatniczą i wrócił do domu z tym wynalazkiem.


Tomasz ‘tonid’ Nidecki

Dodaj komentarz 01 paĹşdziernika, 2009

Anty-dźgnięciowy nóż kuchenny

Anti-stab knife - noz anty-dzgnieciowyTo cacko z pewnością ułatwiłoby „życie” bohaterom filmu „Krzyk”.

Zmieniona konstrukcja czubka tego nożyka kuchennego sprawia, że nie jest tak łatwo nabić się na niego, tak jak na tradycyjny nóż, przy czym zachowuje wszystkie swoje tradycyjne właściwości tnące.

Ja na razie, jest to koncepcyjna konstrukcja, nie ma informacji, czy, kiedy i za ile będzie można kupić taki sprzęt.

No cóż, życie seryjnego mordercy staje się coraz trudniejsze…

[ źródło: BBC ]

27 lipca, 2009

Klep mniej tekstu z Texterem

Texter - twoj menedzer makr tekstowychDziś coś z zupełnie innej beczki, chcę podzielić się informacją o czymś co sprawia, że codzienne, monotonne wklepywanie tych samych fragmentów tekstu, przestaje być problemem.

Texter to zacny, mały, ale potężny programik, który po odpaleniu, siedzi obok zegarka na windowsowym pasku i wychwytuje słowa-klucze, które w połączeniu ze zdefiniowanym przez Ciebie klawiszem, są zamieniane na wcześniej zdefiniowany dłuższy, większy fragment tekstu.

I tak, jeśli pracujesz na codzień z bazami danych i masz już dosyć pisania po raz kolejny w ciągu godziny:

SELECT * FROM e_ref ref, e_cde cde WHERE ref.num = cde.num
(pozdrawiam ;-)

to wystarczy zdefiniować sobie skrót na przykład: „srefcde” i z 71 znaków, które trzeba wpisać można zejść do 7.
Na dzień dzisiejszy, moje potygodniowe statystyki to:

Textera użyłem 245 razy.
Zaoszczędzonych klepnięć: 9140
Przy założeniu, że piszę 400 znaków na minutę, to wychodzi oszczędność około 22 minut ;-)

Jako, że Texter działa cały czas i w każdym programie, w którym masz do czynienia z edycją tekstu, nie jesteś przywiązany do konkretnego edytora, czy środowiska programistycznego, makra będą działać wszędzie.

Oprócz prostego podmieniania tekstu można definiować bardziej skomplikowane zastosowanie przy prostego języka skryptowego, jaki obsługuje Texter.

Zachęcam do zainstalowania, przetestowania i podzielenia się wrażeniami.

Stąd pobieramy Textera.

22 lipca, 2009

AlkoGasnica – ugasi pragnienie

AlkoGasnica Już niedługo szykuje się nowelizacja do ustawy o obowiązkowym wyposażeniu gospodarstw domowych jak i zakładów pracy w takie gaśnice. Polecam zaopatrzyć się, aby szybko poradzić sobie z uczuciem palenia podczas noworocznych imprez.

Z tego co się orientuję, do nabycia na Allegro w cenie coś około 30 PLN.

05 grudnia, 2008

Automatyczny Czyścik do Okularów

Automatyczny Czyscik do OkularowJeśli nosisz okulary tak jak ja i ich czyszczenie przyprawia Cię o ból głowy, właśnie nadarza się okazja aby wyrzucić pieniądze w błoto wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na maszynę, która będzie robić to za Ciebie.

Czyścidełko do okularów przywraca wspaniałą przejżystość szkieł w minutę!

Cena $49.95 :-O

30 kwietnia, 2006

Szklanka Ułatwiająca Połykanie Pigułek

Szklanka Ulatwiajaca Polykanie Pigulek Czasami bywa tak, że człowiek musi połknąć sporą pigułkę, a producent nie wpadł, żeby powlec ją śliską otoczką, a kształty zaokrąglić. Połykanie takiego procha może u niektórych wywoływać odruchy wymiotne.

Stąd kolejny gadżet, który według pomysłodawców ma ułatwić proces połykania niewygodnych pigułek. Jest to ta oto plastykowa szklanka z półeczką na proszek, wystarczy przechylić i połknąć razem z ulubionym napojem. To wszystko.

Cena: około 15 PLN ($3.99).

03 marca, 2006

Zmieniarka Żarówek

Zmieniarka Zarowek Ile to sie człowiek musi czasami natrudzić, żeby wymienić przepaloną żarówkę, tymbardziej, gdy sufit wysoko, a bozia hojna w obdarowywaniu wzrostem nie była. Ktoś miał tego dosyć i wykombinował zmyślne urządzenie – Zmieniarkę do Żarówek.

Zamiast kombinować z niepewnymi drabinami, krzesłami na stole, wystarczy sposłużyć się tym gadżetem. Teleskopowy kij z elektryczną obrotową główką na przegubie i uchwytem na żarówkę z pewnością da radę nawet w kościele ;-P Aby nie uszkodzić żarówki czy też mocowania, urządzenie to jest wyposażone w automatyczne sprzęgło, które ogranicza siłę docisku uchwytu do bańki żaróki.

[ via The Red Ferret Journal ]

20 lutego, 2006

Smoczek – Termometr

Smoczek - Termometr Czasami człowiek nieźle musi się natrudzić, żeby zmierzyć dziecku temperaturę, tym bardziej gdy malec ma gorączkę, jest niesforny i nie może ustać w miejscu przez chwilę. Z pomocą w takim przypadku może przyjść Smoczek – Termometr.

Za około 35 PLN ($10), można kupić dziecku smoczek, który ma wbudowany termometr z wyświetlaczem elektronicznym. Smoczek posiada sylikonową końcówkę o ergonomicznym kształcie, więc może okazać się, że dziecko na stałe zrezygnuje ze swojego tradycyjnego, dyżurnego smoczka na rzecz tego gadżetu :-)

ps
Naturalnie na zdjęciu jest wyświetlona temperatura w stopniach Fahrenheita ;]

09 lutego, 2006

Selk’Bag – Śpiwór do Noszenia

Selk-Bag - Spiwor do NoszeniaJeśli kiedykolwiek źle się czułeś w tradycyjnym śpiworze, odczuwałeś dyskomfort, tudzież napady klaustrofobii, to z pewnością spodoba Ci się Selk’Bag — śpiwór, który przypomina z wyglądu kombinezon.

Wygląda na to, że nie dość, że może się w nim wygodnie spać, to można w nim wykonywać inne, wymagające troszke więcej ruchu niż sen, czynności np. łowić ryby, obserwować leśną zwierzynę.

Selk’Bag posiada przynajmniej jedną wadę, która nie występuje w tradycyjnym śpiworze, otóż nie można w nim włożyć rąk pod przysłowiową „kołderkę” ;-P

[ via ProductDose ]

07 lutego, 2006

Heat-GX Gloves – podgrzewane rękawiczki

Heat-GX Gloves - podgrzewane rekawiczkiA teraz coś na czasie. Ten gadżet pasuje jak ulał do łopaty, co to ją dziś odśnieżać podjazd do garażu trzeba było. Heat-GX Gloves to niezwykłe rękawice zawierające wbudowany, 3 stopniowy systemem ogrzewania.
System umożliwia regulowanie temperatury panującej w rękawiczkach i zapobieganie marznięciu paluszków a ponadto, wpływa korzystnie na krążenie krwi w dłoniach.

Całość zasilana jest wymienialnymi akumulatorkami znajdującymi się w specjalnych kieszeniach zamontowanych na elastycznym pasku. Pozwalają one na nieprzerwane ogrzewanie dłoni od 2 do 10 godzin, w zależności od ustawionego poziomu temperatury.
Akumulatory można ładować przy pomocy dołączonej do zestawu ładowarki.

Rękawice pokryte są materiałem nie przepuszczającym wilgoci do środka.

Cena Heat-GX Gloves to około 232$ (700 PLN)

21 stycznia, 2006

Poprzedni wpis


Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« lip    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Wpisy w miesiącach

Tagi